"Jak tu żyć Panie władzo?"- gastronomia

 


„Jak tu żyć Panie władzo?” …Można się zagubić w nowych rozporządzeniach! Obywatele narodu Polskiego szukają odpowiedzi. Ponad 395 tysięcy Polaków jest zakażonych, około 154 tysiące już wyzdrowiało, co jest prawdą a co fikcją?

W tym artykule poszukujemy prawidłowego modelu zachowań w czasie pandemii przeciętnego Polaka. Wspieramy się rozporządzeniami, które zostały wprowadzone przez Radę Ministrów RP. Idąc za ciosem: pierwsze rozporządzenie jakie wpadło nam w ręce to wydane 2go listopada 2020 roku, informuje nas między innymi że:

- osoba wykonująca zawód medyczny jest zwolniona z kwarantanny

-kwarantannie podlega osoba przebywająca z osoba zakażoną od dnia uzyskania pozytywnego testu CoVid-19 przez 7 dni od dnia zakończenia izolacji osoby, z którą dzieli gospodarstwo domowe. Czyli upraszając czy jesteś chory czy zdrowy masz obowiązek o tydzień dłużej siedzieć w domu niż osoba z Twojego gospodarstwa zarażona i wyleczona.

-informacje o kwarantannie osoby zakażonej umieszcza się w systemie teleinformatycznym wraz z podaniem jej numeru telefonu do bezpośredniego kontaktu

-wypłacany jest zasiłek opiekuńczy osobie, która złoży odpowiednie oświadczenie o konieczności opieki nad członkiem rodziny lub dzieckiem przebywającym na kwarantannie. Możemy podeprzeć to potwierdzeniem od sanepidu.

-ubezpieczony przybywający w przymusowej izolacji ma prawo do wypłaty wynagrodzenia z tytułu umowy z pracodawcą jeżeli zgłosi odpowiednie oświadczenie o obowiązku odbycia kwarantanny z podaniem: imienia i nazwiska, numeru PESEL, dniu od którego i do kiedy przebywa w izolacji oraz dane osób przebywających razem z nim na kwarantannie, zakończone podpisem osoby ubezpieczonej. Pracodawca lub podmiot obowiązany może pozyskać potwierdzenie od sanepidu.

-gastronomia: czyli grupa przedsiębiorców dotknięta wręcz sadystycznie przepisami rozporządzenia od 2go listopada może: przygotowywać posiłki i napoje wyłącznie na wynos! Wyjątkiem są jedynie działania przygotowujące posiłek i/lub napój dla pasażerów siedzących na miejscu z zachowaniem odpowiedniego odstępu od innych pasażerów.

-do dnia 04.12.2020r. wszystkie urzędy administracji publicznej i jednostki organizacyjne o charakterze publicznym dostają polecenie aby sprawować obowiązki służbowe zdalnie z wyjątkiem sądów i prokuratury. Wyjątkiem są zadania, które mają na celu pomóc obywatelom lub inne zadania niezbędne ze względu na przepisy prawa lub potrzeby urzędu lub jednostki jeżeli są one niemożliwe do wykonania w trybie zdalnym.

- w pojazdach służących do przewozu osób od 7 i nie więcej niż 9 ( łącznie z kierowcom) może przewozić jednocześnie nie  więcej niż 50% pasażerów, ograniczenia nie stosuje się gdy pojazdem poruszając się osoby razem zamieszkujące.

- słowo „ograniczenie” zastępuje się słowem  ”zakaz” w odniesieniu do wyliczenia liczby osób

To tylko wyjaśnienie jednego rozporządzenia wydanego w pierwszych dniach listopada.

A co z największa grupą ryzyka w kościołach?

Premier wydał rozporządzenie, że w kościołach może przebywać maksymalnie 1 osoba na metr kwadratowy, wyjątkiem są osoby ze wspólnego gospodarstwa domowego, oczywiście każdy musi mieć zasłonięte usta i nos.

Jak to się ma do zamknięcia restauracji i możliwości przygotowania posiłku jedynie na wynos?


Przecież w przypadku gdy: na 20 stolików, jest dostępnych tylko 5 to przedsiębiorca dalej może obsługiwać zamówienia „na wynos” dając jednocześnie możliwość spożycia posiłku tym, którzy pracują w innym trybie niż przeciętny Polak. Dla takich pracowników jedyną możliwością odpoczynku i spożycia posiłku poza miejscem wykonywania obowiązków jest właśnie, publicznie dostępna gastronomia-mówimy tu o przykładzie-kierowcy TIRa, który jest przez 5 dni roboczych w trasie. Dla niego jedynym sposobem na wyjście z kabiny podczas przerwy (oprócz potrzeb fizjologicznych) jest właśnie zjedzenie posiłku w przydrożnej restauracji. W tym momencie taki kierowca już nie tylko pracuje i śpi w jednym miejscu ale też je. Drugim przykładem „nieprzeciętnego” Polaka są osoby pracujące na dużych halach produkcyjnych. Skoro mamy zamkniętą gastronomię i nie mamy możliwości spożyć posiłku w miejscach publicznych to czy w zakładach pracy nie powinny zostać zamknięte stołówki? Więc stołówki są otwarte a restauracje, bary, burgerownie itp. zamknięte? Dlaczego przedsiębiorcy organizujący przygotowanie posiłku dla  pracownika są mniej poszkodowani, niż przedsiębiorcy organizujący przygotowanie pozycji z menu w środku miasta? Przecież przestrzegane są tam dokładnie te same zasady utrzymania sterylności, dezyfekcja stolików, dezynfekcja miejsc siedzących, zmiana w organizacji wydania posiłku, zasłanianie ust i nosa przez obsługę. To dwa przykłady braku sprawiedliwości.

Każdy posiada swoją opinię na ten temat i każda  opinia zostanie przez nas zaakceptowana dlatego zapraszamy do komentowania i udostępniania nam swojego zdania na temat przymusowej zmiany trybu pracy.  

Prawidłowy model zachowań Polaka w objętej czerwoną strefą Polsce jest: zamknąć się w domu, nie pracować, nie wychodzić, przygotowywać jedzenie tylko dla swojego gospodarstwa domowego oraz zamawiać zakupy na dowóz (często dodatkowo płatne lub organizowane przez markety, które narzucają dużą marżę na ceny produktów).

Temat dowozów (zakupów i leków) i przewozu osób taksówkami, Uberem lub Boltem poruszymy już w następnym odcinku serii „JAK TU ŻYĆ PANIE WŁADZO?”

Komentarze

Popularne posty